strona główna | logowanie | rejestracja | reklama na BZDURA.PL
Szukaj:

Masz coś, śmiesznego, absurdalnego, po prostu po całości bzdurnego co poprawi humor innym?
Nie czekaj, dodaj to koniecznie do naszego serwisu.

+dodaj kawał »

BZDURA.PL to serwis w pełni poświęcony dobremu humorowi i wysublimowanej rozrywce.

W ramach naszego serwisu znajdziesz najlepsze wyselekcjonowane perełki krążące w sieci.

I tak w jednym miejscu zebraliśmy śmieszne filmy, zabawne zdjęcia, satyryczne teksty, prześmiewcze kawały, humorystyczne cytaty i bzdurne linki.

Jednocześnie sam możesz dodawać materiały do naszego serwisu i powiększać bazę humoru, bzdury i absurdu.

Kawały znalezione dla tagu: samolot

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 14563
Dodano: 14-02-2010
Dodał: after
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie...

Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynkę, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna odpowiedzi - płaci 5$. Blondynka ponownie odmawia i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie będzie znał odpowiedzi - płaci 5000$.


To przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju, dopóki nie zagrają w tą grę, więc zgadza się. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok - mówi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8369
Dodano: 02-02-2010
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Lipiec. Upał. Lotnisko Wnukowo w Moskwie.
Pasażerowie oczekują na rejs Moskwa - Odessa. Z niewiadomych przyczyn lot się opóźnia. Samolot już bitą godzinę oczekuje, pasażerowie też, w salonie odlotów. Klimatyzacja nie działa. Ludzie klną pod nosem na Aerofłot, załogę, jej bliższą i dalszą rodzinę. Między nimi z coraz mniejszym zapałem snują się stewardessy. Muchy latają, ludzie coraz leniwiej je odganiają. Duchota. Skwar. Po lotnisku tymczasem uwija się personel. Słychać krzyki, rugania... Po jakimś czasie do sali odlotów wchodzi jakaś stewardessa i pyta:
- Czy ktoś nadawał na bagaż narty?
Po twarzach pasażerów przemknęło zdziwienie, jednak nikt się nie zgłosił. Stewardessa ponawia pytanie:
- Czy ktoś z państwa zabiera ze sobą narty?!
Pasażerowie patrzą po sobie, zauważają, że na jednym z dalszych foteli drzemie lichej postury człowieczek w czarnym garniturze, wyglądający na rdzennego mieszkańca Odessy. Stewardessa podchodzi do niego i pyta:
- Przepraszam pana, czy pan przypadkiem wiezie ze sobą narty?
- Yy.... że co? - pyta się wybudzony z drzemki człowieczek.
- Pytałam, czy pan wiezie ze sobą narty. Bo widzi pan, jedną zgubiliśmy i nie możemy jej znaleźć. Ale proszę się nie niepokoić, znajdziemy ją na pewno.
- A kto państwu powiedział, że ja wiozę DWIE?!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 6390
Dodano: 04-10-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Samolot Areoflotu , stewardesa roznosi obiad
-życzy pan sobie obiad?
-A jaki jest wybór?
-Tak ,albo nie ....

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 7681
Dodano: 28-06-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka. Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę.
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. - Z małego żółtego pontonika, mówiła dla państwa załoga samolotu...

reklama
Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 6592
Dodano: 02-06-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

W samolocie lecącym z Warszawy do Poznania stewardesa mówi do pasażerów:
- Mam dla państwa dwie wiadomości. Jedna jest zła, a druga dobra.
- Jaka jest ta zła? - pytają pasażerowie.
- Na pokładzie mamy uzbrojonych porywaczy.
- A ta dobra?
- Chcą lecieć na francuską Riwierę!

Ocena:
Opinii: 1
Wyświetleń: 8835
Dodano: 07-01-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot, który rozbił się na szczycie góry, gdzieś w dżungli. Ich celem było oczywiście uratowanie wszystkich ewentualnych ocalałych. Gdy wreszcie dotarli na miejsce ujrzeli tragiczny obraz. Na pogorzelisku siedział brodaty mężczyzna oparty o drzewo, obgryzając kość. Gdy wyssał już z niej cały szpik rzucił ją na ogromny stos innych kości i wówczas zauważył członków ekspedycji ratunkowej.
- Mój Boże jestem uratowany! - krzyknął uradowany.
Członkowie ekspedycji wstrząśnięci patrzyli na miejsce katastrofy. Wszędzie dookoła poniewierały się obgryzione kości. Z całą pewnością znaleziony mężczyzna musiał zjeść wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniu mężczyzna krzyknął histerycznie:
- Nie możecie mnie za to sądzić...! Czy to źle, że chciałem żyć?!
Na to szef ekspedycji:
- Nie mamy zamiaru osądzać Cię za to, co było niezbędne do przeżycia.
Ale ja p***dole chłopie, twój samolot rozbił się dopiero przedwczoraj!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 11253
Dodano: 04-01-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze. Zrobiło się ciasno, ale są ludzie jest zabawa.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić
samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8182
Dodano: 10-12-2008
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

W samolocie.
Po starcie i osiągnięciu koniecznego pułapu kapitan wita na pokładzie pasażerów:
- Witam państwa bardzo serdecznie. Mamy dziś znakomitą pogodę i już za 2 godziny osiągniemy nasz cel. Ci z państwa, którzy ...
Tu następuje przerwa w jego przemowie i pasażerów dochodzą jedynie podejrzane odgłosy:
- ... o cholera, nie...!!! Auuuu!!! O Boże!!!
Po czym następuje cisza.
Pasażerowie patrzą podejrzliwie na siebie. Powoli zdziwienie na ich twarzach zaczyna zamieniać się w przerażenie. Narasta gwar i rwetes. Mija nieubłaganie czas. Krótko przed wybuchem paniki na pokładzie kapitan odzywa się ponownie:
- Szanowni państwo wybaczą, ale nasza stewardesa rozlała nieopacznie gorącą kawę na moich... W każdym bądź razie szkoda, że nie możecie zobaczyć tej ogromnej brązowej plamy z przodu moich spodni – dodaje już żartem
Jeden ze starszych pasażerów reaguje na to ze złością:
- Szkoda, ty sku..synu jeden, że nie możesz teraz zobaczyć tej brązowej plamy z tyłu moich spodni...!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8990
Dodano: 24-10-2008
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Leci samolot. Nagle z głośników słychać melodyjkę i głos:
- Tu mówi wasz kapitan. Proszę aby wszyscy przeszli na lewą stronę samolotu.
Wszyscy więc wstają i przechodzą. Po chwili
- A teraz proszę spojrzeć przez okno. Jak państwo widzą pali nam się
lewy silnik. Ale proszę nie wpadać w panikę i wrócić na swoje miejsca.
Będziemy mieli jedynie drobne opóźnienie.
Jakiś czas później znowu z głośników słychać głos:
- Tu mówi wasz kapitan. Proszę aby wszyscy przeszli na prawą stronę
samolotu.
Wszyscy przechodzą.
- A teraz proszę spojrzeć przez okno. Jak państwo widzą pali nam się
prawy silnik. A teraz proszę spojrzeć w dół. Pod nami rozciąga się
wielkie, piękne błękitne jezioro. A na tym wielkim jeziorze, mały żółty
pontonik. Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu.

reklama
Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 9045
Dodano: 17-10-2008
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

W samolocie pasażerskim nastąpiła awaria, wszystkie silniki się wyłączyły, a pasażerowie natychmiast zdali sobie sprawę, że bez
cienia wątpliwości ich samolot rozbije się o ziemię a oni wszyscy zginą. Jedni chwytali się za ręce, inni płakali a jeszcze inni zaczęli się modlić o jakiś cud. Nagle jedna kobieta zerwała się ze swojego miejsca i krzyknęła:
- Jeśli mam za parę minut umrzeć, to chciałabym zaznać teraz choć odrobinę przyjemności w tym parszywym i niesprawiedliwym życiu.
Chcę odejść z tego świata w przeczuciu, że wykorzystałam każdą sekundę mojego życia i dlatego pytam się, który z panów po raz ostatni w życiu pozwoli mi się poczuć jak prawdziwa kobieta?
Na pokładzie zapadła cisza i nagle w ostatnim rzędzie wystrzeliła w górę ręka:
- Ja! Ja ci pomogę! - powiedział ktoś i wstał. Oczom
kobiety ukazał się najprzystojniejszy mężczyzna jakiego w życiu widziała.
Ten zaczął iść powoli w jej stronę równocześnie rozpinająć koszulę. Kobieta zobaczyła wspaniałe, muskularne i opalone ciało. Kiedy mężczyzna zdjął już całą koszulę, zwinął ją w kłebek, rzucił ją zdziwionej kobiecie w twarz i powiedział:
- Masz, wyprasuj to!

Ocena:
Opinii: 1
Wyświetleń: 10914
Dodano: 28-09-2008
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Wczoraj miałem zły dzień... i zadzwoniłem na telefon zaufania dla samobójców...
Dodzwoniłem się do centrum w Pakistanie
Powiedziałem im, że chcę się zabić
Byli bardzo podekscytowani. Pytali, czy nie zechciałbym pilotować samolotu.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 10436
Dodano: 22-09-2008
Dodał: jaxon01
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

W samolocie lecą dwie blondynki, murzynka i reszta pasażerów. Nagle pilot samolotu oznajmia, że samolot nie wyląduje i że prawdopodobnie wszyscy zginą. W samolocie zaczyna się panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie biżuterię, blondynka siedząca obok niej pyta się:
- Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię?
- Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.
Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure. Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się:
- Dlaczego się malujesz?
- Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.
Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią i bardzo mocno się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:
- Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?
Murzynka na to:
- Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 12160
Dodano: 21-09-2008
Dodał: jaxon01
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Leci samolot pasażerski z pasażerami różnych ras i narodowości.
I … nastąpiła awaria. Żeby się nie rozbić trzeba zmniejszyć tonaż. Po krótkiej acz nerwowej dyskusji postanowiono wyrzucać z samolotu pasażerów według ras w kolejności alfabetycznej.
Stewardessa wyczytuje:
- Afroamerykanie?
Cisza...
- Black people?
Cisza...
- Czarni?
Maleńkie murzyniątko trąca ręką swojego ojca w bok:
- Ojcze, już trzy razy nas wzywali! Dlaczego się nie odzywasz?
- Zapamiętaj synu! My jesteśmy od zawsze Murzynami, Murzynami!!! A przed nami są jeszcze Meksykanie...

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 6283
Dodano: 23-04-2008
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Tato, jak się nazywa ten samolot? - pyta dziecię ojca wskazując na
szybowiec na niebie.
- Jak.
- Jak?
- Tak.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 9905
Dodano: 12-04-2008
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Pewna pani wracała samolotem z wycieczki. Obok niej w siedział ksiądz.
- Ojcze... – zwróciła się do niego szeptem tuż przed samym lądowaniem w Warszawie. - miałabym prośbę...
- Tak droga pani ? – zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam córce jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet. Ksiądz rozumie, u nas to to majątek kosztuje… Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują… Nooo więc…, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam sprawdzać.
- Oczywiście pomogę pani … zadeklarował się księżulek - …ale uprzedzam, że w moim fachu wiele rzeczy mi nie wolno, na przykład nie mogę kłamać..
- Jakoś to będzie – stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś do oclenia. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic..
- A od pasa w dół? – spytał zdziwiony urzędnik celny.
- Aaaa tam mam faktycznie coś specjalnego dla pań. Ale przyznam się panu, że jeszcze nieużywane…
Rechocząc przepuścili go…

Polecamy:

hosting: HostingFirmowy.pl